
Rozważna i erotyczna | #3 Po co kobiecie wibrator? Historia wibratora: od medycznego przyrządu do kobiecej zabawki erotycznej | Magda Mołek i Joanna Keszka
Podcasty Oryginalne EMPIK GOShow Notes
Po co kobiecie wibrator? To proste: bo jest zabawny, a jego używanie to przyjemność. Jeśli wibratory mogłyby mówić, powiedziałyby: Orgazm dla wszystkich kobiet. Ponieważ jesteście tego warte. Tak, wibratory to zdecydowanie damski gadżet: przyznają nam prawo do przyjemności. Zarówno kiedy lądujemy w łóżku z mężczyzną, z kobietą, jak i solo. Wokół wibratorów narosło sporo przestarzałych mitów. Do tej pory pokutuje przekonanie, że wibrator to gadżet albo dla niewyżytych kobiet, którym penis nie wystarcza i dlatego zadowalają się wibratorem albo dla kobiet, którym się w życiu nie powiodło (jest samotna, nie ma faceta, więc pozostał jej wibrator). I właśnie dlatego wiele fajnych kobiet o zdrowym apetycie seksulanym, które chciałyby spróbować czegoś nowego w sypialni, obawia się sięgnąć po wibrator. Z tyłu głowy odzywa się ten silny krytyk, który mówi im: coś z tobą jest nie tak? Normalne kobiety wibratorów nie potrzebują. I najlepiej, żeby ona czekała, aż mężczyzna wyznaczy jej, co wolno, a co nie.
Dlatego zachęcamy kobiety, żeby same definiowały swoje życie seksualne, żeby wnosiły do związku swoje potrzeby seksualne, a nie tylko dostosowywały się do męskich potrzeb i fantazji. W sferze seksualnej ciekawość świadczy o naszym zdrowym podejściu do seksualności. Ciekawość nas rozwija. Opowiemy o historii wibratora, o przyjaźni między kobietami i wibratorami oraz o współczesnych, modnych, zdrowych i praktycznych modelach dla kobiet i dla par.
Kobieca seksualność jest ważna. Dla nas bardzo ważna. Wypierana przez dziesiątki lat, nie traktowana poważnie, chowana do „szuflady wstydu i lęku”, nie będzie nam służyć. Kobiecość to seksualność. Chcemy być szczęśliwe, zdrowe i zachwycone swoim ciałem i swoim seksem. Potrzebujemy do tego wiedzy, narzędzi, nazywania rzeczy po imieniu i wsparcia. Po to powstał ten podcast: z miłości do kobiet, do dobrego seksu, do wolności. Bo każda z nas jest Rozważna i Erotyczna. Zapraszamy Was do świata bez uprzedzeń, pełnego świadomych wyborów, opartego na poczuciu własnej wartości. Będziemy Wam opowiadać pikantnie, dobitnie i szczerze o tym, co w życiu najważniejsze. Dobry seks to dobre życie.
Kiedy zaczynamy dostrzegać, że seks w naszym życiu też się liczy, nasze zachowania seksualne stają się zdrowsze, lepiej traktujemy same siebie i oczekujemy od innych lepszego traktowania. Seksu, który wnosi siłę, radość i przyjemność do naszego życia Wam i sobie życzymy.
More from Podcasty Oryginalne EMPIK GO
Zapraszam do poznania losów tragicznych wypraw komercyjnych na Mount Everest w 1996 roku. W wyniku popełnionych błędów i załamania pogody doszło do dramatu, który wzbudził dyskusję dotyczącą sensu komercjalizacji najwyższej góry świata. O trudach wspinaczki na Everest drogą przez przełęcz południową, jaką podążali uczestnicy ekspedycji, opowie gość dziewiątego odcinka - himalaistka Monika Witkowska. Z materiału dowiecie się, które elementy wspinaczki na Everest są najtrudniejsze i ile czasu zajmuje ich wykonanie.
Wanda Rutkiewicz zapisała się w historii himalaizmu jako jedna z prekursorek kobiecego wspinania w górach najwyższych, stała się inspiracją i idolką dla wielu osób na całym świecie. W 1991 roku Polka weszła na swój siódmy ośmiotysięcznik - Cho Oyu. Po tym sukcesie natychmiast ruszyła pod kolejny ośmiotysięczny szczyt - Annapurnę, gdzie działała już polska ekspedycja pod kierownictwem Krzysztofa Wielickiego. To właśnie podczas tej wyprawy doszło do wielkich kontrowersji - kobieta została posądzona o to, że nie weszła na szczyt Annapurny, pomimo iż była mocno przekonana o swoim osiągnięciu. Dlaczego przedstawiono tak poważne zarzuty uznanej himalaistce? Jak przebiegała polska ekspedycja na Annapurnę? Warto poznać sekrety tej trudnej wyprawy - oto kolejny odcinek serii.
Historie kobiet, które nie czekały, aż świat je zaszufladkuje. Tworzyły własną definicję seksualności i zmieniały świat. Przedstawimy lekcję seksapilu spod skrzydeł kobiet, które tworzyły własne zasady w życiu i w seksie. Nie tylko to co wiotkie i słodkie jest atrakcyjne. Niedwuznaczne aluzje na temat seksu nie są zarezerwowane wyłącznie dla mężczyzn. Kobieta też może rozdawać karty, nie musi wciąż czekać aż zostanie „upolowana”. Przedstawiamy seksbomby, gwiazdy burleski, pisarki erotyczne i ich odświeżające spojrzenie na kobiecość.
Jak dbać o swoje pieniądze i przyjemność z seksu w związku. Komunikacja polega na tym, że potrafisz opowiedzieć o twoich potrzebach, pragnieniach, fantazjach, historiach, ograniczeniach i obawach, a także wysłuchać swojego partnera bez oceniania. Nie istnieje coś takiego jak wystarczająca liczba rozmów o seksie i pieniądzach. Nigdy dość takich konwersacji! Rozmowa na tematy łóżkowe to niezwykła sprawa – może odmienić twój nastrój, stosunek do życia, zmienia nudny ponury dzień w coś zabawnego, figlarnego, dającego nadzieję na przyszłość. Czasami nie mamy siły albo ochoty na fizyczne zbliżenie. To przecież zdarza się każdemu. A rozmawiać możemy zawsze! Pijąc kawę w ukochanym kubku i siedząc w ulubionych kapciach, jesteśmy w stanie wyczarować lubieżną atmosferę wokół siebie. Dla wielu kobiet, dyskusje pod hasłem: „A może byśmy tak, najmilszy...” (i tu następuje mniej lub bardziej szczegółowy opis sprośnych pomysłów na wspólne zabawy) to najlepsza rozgrzewka erotyczna pod słońcem. Dlatego opowiemy o tym, jak rozmawiać o seksie. I na jeszcze inny ważny temat, który często też jest tabu w związku, taki jak pieniądze.
Dopóki nie uwierzymy, że przyjemność z seksu należy się także kobietom i ze ta przyjemność nie polega na tym, że on miał orgazm i ją może nawet za to pochwalił, ale co z tego skoro ona znowu została z niczym, seks będzie nadal narzędziem do kontrolowania, ograniczania i zawstydzania kobiet. Nasze prawo do przyjemności, do swoich potrzeb, do wyrażania pragnień - każe nam sie wymieniać na pozyskiwanie aprobaty otoczenia. Jak sie ubierasz i zachowujesz jak kurwa czy wariatka to nie dziw się, że nikt cię nie traktuje poważnie. Zawracasz głowę swoimi potrzebami, zamiast jak porządna kobieta siedzieć cicho i udostępniać otwory na swoim ciele, żeby zadowolić partnera. Bo męskie potrzeby to te ważne. Kobiece to tylko fanaberie i przesada. Kobieta, która rozmawia o swoich potrzebach seksualnych czy w jakikolwiek inny sposób wyraża seksualność jest wulgarna , krzykliwa, nie elegancka, nie kobieca i zawsze sama sobie winna, jeśli zostanie skrzywdzona. Już dość wykorzystywania seksu do uciszania kobiet. Dość kłamania: że jakoby wolno nam wszystko w sytuacji, kiedy pozwala nam się jedynie na odrobinę więcej. Zasługujemy na przyjemność i dobre traktowanie w życiu i w seksie.