
Starożytni Odkrywcy Oceanu Indyjskiego - Persowie, Macedończycy, Ptolemeusze i Rzymianie
Mroczne WiekiShow Notes
[Reklama] Kup książkę "Rzymianie - 2000 Lat Historii" na stronie https://wydawnictwoport.pl/ksiazki/rzymianie/ Jedyna książka o Rzymianach jakiej potrzebujesz ;)
Gdzieś około roku 515 p.n.e. w krainie leżącej na terenie Gandhary, na pograniczu dzisiejszego Pakistanu i Afganistanu, nad rzeką Indus, zbierała się niecodzienna ekspedycja. W mieście Caspathyros, którego położenia nie jesteśmy w stanie zidentyfikować, pewien grecki kapitan przygotowywał swoje statki do wyruszenia na wyprawę, która wkrótce zmieni oblicze tej części świata, przynajmniej pod względem politycznym.
Wesprzyj mnie na: https://patronite.pl/mrocznewieki https://buycoffee.to/mrocznewieki https://suppi.pl/mrocznewieki
Kup moją książkę "Królowie Wysp Kanaryjskich" na https://sklep.mrocznewieki.pl/
Mroczne Wieki to podcast historyczny prowadzony przez Michała Kuźniara w całości oparty na publikacjach (naukowych i popularnonaukowych), tekstach źródłowych oraz własnych wnioskach.
Okładka: mapa autorstwa Michała Kuźniara, via Inkarnate.com
Źródła: Herodot, Dzieje, przeł. S. Hammer, Czytelnik, Warszawa 2020.
Opracowania: Lane Fox, Robin, Alexander the Great, Penguin Books 2004. McLaughlin, Raoul, The Roman Empire and the Indian Ocean: The Ancient World Economy and the Kingdoms of Africa, Arabia and India. Pen & Sword Military, 2014. Schulz, Raimund, Łowcy przygód w dalekich krainach. Wielkie pionierskie podróże i wiedza antyku o świecie, przeł. B. Nowacki, PIW, Warszawa 2020.
Artykuły: Der Muziris-Papyrus https://www.onb.ac.at/mehr/blogs/der-muziris-papyrus
More from Mroczne Wieki
Sahul nie był zresztą tylko jednorazowym produktem ostatniego zlodowacenia, ale wytworem cyklicznym, powstającym przy każdym kolejnym zlodowaceniu, które w młodszym plejstocenie powtarzają się średnio co sto tysięcy lat. Można z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, że tak samo jak Sahara zazieleni się ponownie za jedynie kilkanaście tysięcy lat, tak samo kolejny Sahul wyłoni się z mórz za kilkadziesiąt, do stu tysiącleci od momentu, w którym piszę te słowa. Nie mogę się doczekać!
W grudniu 1910 roku brytyjski archeolog John Garstang prowadził wykopaliska w pozostałościach Meroe, czyli stolicy starożytnego królestwa Kusz leżącego z grubsza w dzisiejszym Sudanie. W pewnym momencie, kopiąc na głębokości około dwóch i pół metra pod powierzchnią schodów prowadzących niegdyś do przybytku archeolodzy natrafili na coś wyjątkowego. Ich oczom ukazywać zaczęła się wykonana z brązu rzeźba, w której natychmiast rozpoznano podobiznę jednego z członków rzymskiej dynastii julijsko-klaudyjskiej.
Krótka satyra, którą napisałem parę miesięcy temu i schowałem do szuflady, a teraz po ponownym przejrzeniu, uznałem, że może warto ją opublikować.
Fenicjanie nie są populacją łatwą do badania, gdyż w przeciwieństwie do Hellenów czy Rzymian nie zostawili po sobie zbyt wiele źródeł pisanych, właściwie niemal wszystko co o nich wiemy, dotarło do nas od ich sąsiadów, partnerów handlowych lub przeciwników. Ich sytuacja jest podobna do tej w jakiej znaleźli się Etruskowie czy Celtowie. Nawet nazwa ludu “Fenicjanie” jest egzonimem, stworzonym nie przez nich samych, ale przez Hellenów. Greckie Phoinikes wzięło się najprawdopodobniej od słowa phoinós oznaczającego krwistą czerwień, purpurę, a więc kolor, z wytwarzania którego słynni byli starożytni mieszkańcy dzisiejszego Libanu i jego okolic.
Zapraszam Was na sesję Q & A z odpowiedziami na sporą część Waszych pytań.