
Show Notes
Wesprzyj mnie na:https://patronite.pl/mrocznewiekihttps://buycoffee.to/mrocznewiekihttps://suppi.pl/mrocznewiekiSłowianie w czasach przedpaństwowych rządzili się za pomocą wieców, w których udział brali zdolni do noszenia broni mężczyźni-wojownicy. Była to więc demokracja wojenna, tożsama tej z jaką spotkał się tysiąc lat wcześniej Cezar w Germanii. Elity i starszyzna plemienna kierowała takimi wiecami za pomocą autorytetu, elokwencji i charyzmy. Władza obieralnych wodzów była bardzo chwiejna o czym wspominał jeszcze Prokopiusz z Cezarei, wedle którego Słowianie we krwi mieli skłonność do anarchii i zabijania swoich wodzów pod byle pretekstem.Mroczne Wieki to podcast historyczny prowadzony przez Michała Kuźniara w całości oparty na publikacjach (naukowych i popularnonaukowych), tekstach źródłowych oraz własnych wnioskach.Źródła:Gall Anonim, Kronika Polska, tłum. Z. Komarnicki, Armoryka, Sandomierz 2018.Konstantyn Porfirogeneta, O zarządzaniu cesarstwem, tłum. A. Paroń, ISKŚiO UWr IAE PAN, Wrocław-Warszawa 2024.Nestor, Powieść minionych lat, tłum. A. Bielowski, Armoryka. Sandomierz 2018.Słowiańszczyzna starożytna i wczesnośredniowieczna, red. G. Labuda, Sorus, Poznań 1999.Thietmar z Merseburga, Kronika Thietmara, przeł. M. Z. Jedlicki, Universitas, Kraków 2012.Opracowania:Brückner A., Słownik etymologiczny języka polskiego, Wiedza Powszechna, Warszawa 1970.Buczek K., Ziemie polskie przed tysiącem lat, PAN, Kraków 1967.Buko A., Świt państwa polskiego, IAiEPAN, Warszawa 2021.Modzelewski K., Barbarzyńska Europa, Iskry, Warszawa 2004.Modzelewski K., Chłopi w monarchii wczesnopiastowskiej, Ossolineum, Wrocław 1987.
More from Mroczne Wieki
Sahul nie był zresztą tylko jednorazowym produktem ostatniego zlodowacenia, ale wytworem cyklicznym, powstającym przy każdym kolejnym zlodowaceniu, które w młodszym plejstocenie powtarzają się średnio co sto tysięcy lat. Można z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, że tak samo jak Sahara zazieleni się ponownie za jedynie kilkanaście tysięcy lat, tak samo kolejny Sahul wyłoni się z mórz za kilkadziesiąt, do stu tysiącleci od momentu, w którym piszę te słowa. Nie mogę się doczekać!
W grudniu 1910 roku brytyjski archeolog John Garstang prowadził wykopaliska w pozostałościach Meroe, czyli stolicy starożytnego królestwa Kusz leżącego z grubsza w dzisiejszym Sudanie. W pewnym momencie, kopiąc na głębokości około dwóch i pół metra pod powierzchnią schodów prowadzących niegdyś do przybytku archeolodzy natrafili na coś wyjątkowego. Ich oczom ukazywać zaczęła się wykonana z brązu rzeźba, w której natychmiast rozpoznano podobiznę jednego z członków rzymskiej dynastii julijsko-klaudyjskiej.
[Reklama] Kup książkę "Rzymianie - 2000 Lat Historii" na stronie https://wydawnictwoport.pl/ksiazki/rzymianie/ Jedyna książka o Rzymianach jakiej potrzebujesz ;)
Krótka satyra, którą napisałem parę miesięcy temu i schowałem do szuflady, a teraz po ponownym przejrzeniu, uznałem, że może warto ją opublikować.
Fenicjanie nie są populacją łatwą do badania, gdyż w przeciwieństwie do Hellenów czy Rzymian nie zostawili po sobie zbyt wiele źródeł pisanych, właściwie niemal wszystko co o nich wiemy, dotarło do nas od ich sąsiadów, partnerów handlowych lub przeciwników. Ich sytuacja jest podobna do tej w jakiej znaleźli się Etruskowie czy Celtowie. Nawet nazwa ludu “Fenicjanie” jest egzonimem, stworzonym nie przez nich samych, ale przez Hellenów. Greckie Phoinikes wzięło się najprawdopodobniej od słowa phoinós oznaczającego krwistą czerwień, purpurę, a więc kolor, z wytwarzania którego słynni byli starożytni mieszkańcy dzisiejszego Libanu i jego okolic.