
Show Notes
To już druga część naszego przeglądu największych afer i bolączek, które towarzyszyły przez lata premierom iPhone’ów!
Po dramatycznym pożegnaniu mini jacka (i tygodniu żałoby całej ekipy) lecimy dalej z tematami, które mogły sprawić, że wasz iPhone przestał być tak fajny jak na reklamie. Tym razem będzie sporo o throttlingu, czyli dlaczego starsze iPhone’y nagle zwalniały tempo i czy Apple robiło to specjalnie, żebyśmy kupowali nowe modele (i baterie)? Zastanowimy się, czy mroźna zima jest gorsza dla waszego telefonu niż brak ładowarki w pudełku.
Przypomnimy też legendarną już wpadkę z FaceID na prezentacji iPhone’a X – czy Craig Federighi naprawdę jest niezapamiętywalny, czy może winni byli technicy Apple? Porozmawiamy również o zielonych liniach na ekranach OLED, problemach z kartami eSIM, czy wyjątkowo gorącej premierze iPhone’a 15.
A na deser – nasza ekipa ponarzeka trochę na to, jak Apple rozmienia na drobne nasze oczekiwania i wspomni, jakich problemów możemy się spodziewać w przyszłości.
Jeśli kochacie Apple mimo wszystko albo po prostu lubicie słuchać o tym, jak coś poszło nie tak – koniecznie odpalajcie drugi odcinek naszego technologicznego narzekania!
PS. Obiecujemy, że będzie zabawnie, choć dla niektórych produktów Apple – zdecydowanie boleśnie.
### Kontakt z nami: Przerwa Techniczna - [mastodon](https://mastodon.social/@przerwatechniczna), [email](mailto:[email protected]) Remek Rychlewski - [mastodon](https://mastodon.social/@RZoG), [email](mailto:[email protected]) Marek Telecki - [email](mailto:[email protected]) Krzysztof Nowicki - [email](mailto:[email protected])
More from Przerwa Techniczna
W rodzinie Przerwy Technicznej pojawił się nowy członek 🎉 Marek kupił Maca Studio z M5 Max, 128 GB pamięci i 2 TB dysku, cennikowo za 29 499 zł. Kuba wypytuje go, czemu zdecydował się akurat teraz (spoiler: strach przed dalszymi podwyżkami, zwłaszcza RAM-u), dlaczego wybrał Maxa zamiast bazowej Ultry z 96 GB i czy w ogóle tego nie żałuje. Jest też trochę historii: MacBook Pro 15" z 2015 roku, MacBook Pro 16" M1 Max z 2021 i plan, by każdy kolejny komputer miał wielokrotność pamięci poprzednika.
W 83. odcinku Kuba Baran i Marek Telecki biorą na warsztat finalne wersje systemów 27. Według nich to jedna z najlepszych premier od lat: mniej fajerwerków, więcej szlifu pod maską. Mówią o indeksowaniu, które nie zagrzewa telefonu, o oddzielnej głośności dla alarmów (koniec porannych zawałów ⏰), o nowościach w Zdjęciach, czyli poszerzaniu kadru i retuszu, oraz o korektorze w AirPodsach. Jest też mały bug w pierścieniach aktywności i easter egg z pso-krową 🐄. Niestety sporo funkcji Siri znowu omija Unię Europejską.
Nagrywamy dzień po keynote, a w fotelu gościa siedzi ktoś, kogo dawno u nas nie było — Miłosz Staszewski. Zaczynamy od zmiany warty: John Ternus przejmuje stery po Timie Cooku, ze starej NEXTowej gwardii został właściwie sam Federighi, a pierwsza prezentacja nowego szefa trwała zaskakująco krótkie 80 minut. Przy okazji robimy uczciwy rachunek sumienia z rządów Cooka: od czterech kafelków na Apple.com w dniu jego nominacji, przez Apple Pay i AirPodsy, po Vision Pro, który zdaniem Miłosza wcale nie jest porażką, tylko zaliczką na przyszłość. 🍏
Pokaz Apple dopiero co się skończył, a my już siedzimy przy mikrofonach. Odcinek 81 to zwarta relacja na gorąco — dwóch prowadzących, pierwsze wrażenia i żadnego udawania, że mieliśmy tydzień na przemyślenia. Apple pokazało iPhone'y 18 Pro i Pro Max z procesorem A20 Pro w dwóch nanometrach, dwukrotnie większym Neural Engine, nowym systemem chłodzenia i głównym obiektywem ze zmienną przysłoną od 1.48 do 4.0. Do tego Apple Reference Image, czyli sposób na odróżnienie zdjęcia zrobionego telefonem od twórczości AI — w czasach, gdy telewizja podpisuje materiały „wygenerowane przez sztuczną inteligencję", pomysł zaskakująco sprytny. 🍏
W poprzednim odcinku ustaliliśmy, jak i dlaczego piraciliśmy. Dziś Marek i Remek biorą się za pytanie znacznie mniej wygodne: jak z tym piractwem walczono i co z tego naprawdę zadziałało? Bo lista prób jest długa, a skuteczność bardzo różna. Zabezpieczenia, które karały głównie uczciwych — płyta obowiązkowo w napędzie, kod z instrukcji przy każdym uruchomieniu, a w wersji hardkorowej rootkit od Sony na oryginalnym krążku. Hologramy na kasetach. BSA jako straszak, po którym „panie prezesie, kupmy jednak licencję" nagle brzmiało bardzo przekonująco. I media, dzięki którym pirat z lokalnego spryciarza awansował na złodzieja. 😅